in Ludzie

OPAKOWANIE

at
opakowanie

Nie, to nie będzie kolejny tekst mówiący, o tym, że wygląd się nie liczy.
Nie będzie to tekst niosący pocieszenie ludziom, którzy postrzegają się jako osoby brzydkie, których nadzieja opiera się na zdaniu „charakter jest najważniejszy”.

Kolejna taka publikacja w sieci nie ma najmniejszego sensu, już to widzieliśmy, już o tym czytaliśmy, słuchaliśmy…
U mnie będzie nieco inaczej, jak zawsze obieram inną perspektywę i ukazuję temat widziany moimi oczami.

Dzisiaj coś o tym, że wpadliśmy w pewną pułapkę, coś o tym, że chyba nie do końca rozumiemy, jak to z tym wyglądem naprawdę jest i kolejny raz coś o tym, że ideał to bzdura.

WYGLĄD SIĘ CHOLERNIE LICZY

Ileż to razy z przekonaniem twierdziliśmy, że wygląd nie jest dla nas najważniejszy?
Myślę, że każdy z nas chociaż raz wypowiedział takie słowa na głos. Sporo z nas mówiło tak pewnie dlatego, bo to przecież przedstawia nas w super świetle, jakoś tak fajnie o nas świadczy, nieprawdaż?
Rzucamy te słowa często bez głębszej analizy.
Co z tego, skoro te nie mają najmniejszego sensu, bo nie ma człowieka, który na wygląd nie zwracałby uwagi, bez względu na płeć. Nawet jeśli wyglądu nie stawiamy na pierwszym miejscu, gdzieś tam w środku, ma ono dla nas ogromne znaczenie i tu uwaga: to zupełnie normalne. 

Poznajesz człowieka, zaczyna działać tzw. pierwsze wrażenie, a w nim główną rolę gra właśnie wygląd. Oczywiście chwilę później do gry dołączają np. barwa głosu, sposób mówienia, poruszania się…
Podczas pierwszego spotkania już powstaje w nas powierzchowna ocena drugiej osoby.
Siła pierwszego wrażenia polega właśnie na tym, że wpływa ono na to, czy w przyszłości jesteśmy chętni poznać daną osobę dogłębniej.
Jak wiemy, w życiu bywa różnie, nie zawsze jesteśmy w stanie przekonać się do człowieka, przy pierwszym spotkaniu, spojrzeniu, uśmiechu…
Sami nie zawsze wypadamy świetnie przy innych na pierwszym spotkaniu 😛
Wiedząc to, zawsze powinniśmy mieć dla drugiego człowieka przygotowaną drugą szansę.
Szufladkowanie ludzi, na podstawie kilku przesłanek nie ma sensu, brońmy się przed tym.

Zawsze pozwalaj innym dać ci się poznać i otworzyć, zanim postanowisz kogoś zbyt szybko skreślić czy ocenić z góry.

Wracając do samego wyglądu i jego znaczenia…
Pierwsze patrzą oczy. Nie znając człowieka, zaczynamy oceniać go na podstawie tego, jak wygląda. Niestety często zaczynają działać tutaj stereotypy czy uprzedzenia, z tym musimy walczyć.
Tutaj zaczynają się pierwsze stresy i myśli, czy jestem wystarczająco ładna/y, atrakcyjna/y czy interesująca/y…

Nasze ideały

Chyba każdy z nas ma w swojej głowie swój ideał mężczyzny czy kobiety.
Jak wiemy „piękno” to pojęcie względne i to, co podoba się tobie, niekoniecznie jest w guście twojego kumpla czy koleżanki. Jesteśmy różni i jak często to podkreślam, to w nas ludziach fantastyczne! ♥

Warto jednak zadać sobie pytanie, czy to, czego oczekuje nasza głowa, jest realne?
Nie bez powodu użyłam wcześniej słowa ideał”.

Wciąż go szukamy. Niby wiemy, że takowy nie istnieje, że człowiekowi do perfekcji, to jak stąd na Marsa, ale mimo to wciąż często obserwuję w życiu sytuacje, kiedy ludzie odtrącają się wzajemnie, z jakąś głupią nadzieją, że za rogiem spotkają kogoś lepszego.
Nawet będąc z kimś w związku, nawet żyjąc z kimś w przyjaźni (nieraz długoletniej!), z tyłu głowy rodzi nam się nutka niepewności, czy czasem nie czeka na mnie ktoś inny, lepszy?
Czy to aby na pewno Ci ludzie, z którymi chcę spędzić resztę życia?
Czy to tej osobie/ tym ludziom chcę ofiarować cząstkę siebie?
Niepewność jest ludzka, gorzej, kiedy przeradza się w niedocenienie, niewdzięczność i egoizm, w którym bardziej liczy się własne „ja”, ciągła ucieczka przed niedoskonałością innych i chęć zaspokajania tylko swoich potrzeb, żebym to ja miał/a dobrze, a uczucia innych mam w nosie.

Ideał to nuda.
Totalny bezsens i pójście na łatwiznę dlaczego?

Jeśli chcę popatrzeć sobie na przystojniaków nie z tej ziemi, włączam sobie serial, albo idę do kina 😛
Tam na ekranie na pewno nie raz uśmiechnie się jakiś zabójczo przystojny brunet czy uroczy blondyn, tak wiecie bez skazy, czysta perfekcja, kandydat na męża marzenie i spełnienie wszystkich fantazji… okej zapędziłam się 😀
Sami widzicie, na czym to polega, takie widoki cieszą oko…i tylko oko 😉

Wyobraź sobie życie, jeśli faktycznie ideał by istniał.
Ciężko zobrazować mi sobie taki związek czy taką przyjaźń, w której nie byłoby nic do roboty, no bo jak?
Nie ma się, na co powkurzać, nie ma żadnego zadawania sobie trudu w akceptacji słabości drugiej osoby, nie ma popełniania gaf, z których można by było się razem pośmiać, nie ma czego naprawiać, szlifować, budować, nie ma szaleństwa i tej tajemniczości, która w tym wszystkim jest przecież najlepsza. Bo jakby stanął przed tobą taki ideał, znakomicie wpisany w twoje potrzeby, tam nie ma nic ciekawego, masz na tacy podane wszystko o tej osobie, a to właśnie cała zabawa i sens życia są ukryte w odkrywaniu tego, jaki jest drugi człowiek.

Druga połówka czy przyjaciel ma być dla nas wyzwaniem.

Doskonałość jest łatwa, a to co łatwe nie daje satysfakcji. Nie mam tu na myśli wiecznej walki o tę drugą osobę, w życiu też potrzeba nam jakiejś stabilności, pewności i spokoju, chodzi o podjęty wysiłek włożony w poznawanie człowieka. Całe życie jest rozszyfrowywaniem innych, a mimo to, na każdym zakręcie czekają na nas zaskoczenia, tajemnice i kolejne cechy, które wcześniej nie dawały o sobie znać, niesamowite prawda?

Lenistwo 

Idziemy na skróty. Na jednym z blogów przeczytałam, że: „ludzie jako gatunek cechują się “skąpstwem poznawczym”. Zwykle wolimy pójść na łatwiznę i wyciągnąć jak najszybsze wnioski wkładając w to jak najmniej wysiłku. Tak już jest, że czujemy się bezpieczniej, w momencie, kiedy możemy wszystko nazwać i zaszufladkować.”
Nie sposób się z tym nie zgodzić. Zadajemy sobie coraz mniej trudu w kwestii poznawania drugiego człowieka. Bardzo często, jeśli ktoś na pierwszy rzut oka nie wydaje nam się interesujący, nie chcemy inwestować naszego czasu i uwagi na rozmowę. Tutaj znów uderza nas siła pierwszego wrażenia.

Poświęcając coraz mniej czasu na poznawanie innych, wytwarzamy obraz człowieka, często zupełnie niekompletny…

Zacznijmy budować i nieustannie pielęgnować w sobie, motywacje i chęci do zagłębiania innych ludzi.

Oczywiście wiadomo, że chodzi tu o naszych najbliższych, o rodzinę, przyjaciół, o drugą połówkę. Codziennie mijamy dziesiątki ludzi, których zdążymy tylko zmierzyć wzrokiem (i to nie zawsze!) zatrzymując się na banalnej, powierzchownej ocenie, tylko z wyglądu – życie 😛

Wpadliśmy w pułapkę 

Wiemy już, że wygląd jest ważny i zdajemy sobie sprawę, jak wszyscy przywiązujemy do niego uwagę.
Jednak nie bez powodu mówi się, że charakter jest najważniejszy. Jest podstawą.
Jak gdzieś przeczytałam:
” wygląd przyciąga, charakter zatrzymuje”.
Kult ciała, media, które krzyczą nam o tym, jacy mamy być, co jest w danym momencie atrakcyjne, jak powinniśmy (tfu!) wyglądać…
Jeśli będziemy w to brnąć, w końcu oszalejemy, wielu już dało się złapać w tę przebrzydłą pułapkę.
Gonimy za pseudo modami, dzień w dzień stajemy się tacy, jak wszyscy, próbujemy się dopasować do kanonów, łapiemy się tego żądni akceptacji, wkraczamy w tłum, który wzajemnie wywiera na sobie presje!

Wszystko to prowadzi do powstawania nowych kompleksów, przyczynia się to do zwiększonej liczby osób, borykających się z problemem braku akceptacji siebie…
Każdego dnia spotykam się z osobą, która siebie nie lubi, niektórzy wręcz siebie nienawidzą i patrzą do lustra z obrzydzeniem. Takie osoby z łatwością mówią o swoich wadach, potrafią wskazać ich kilkanaście na zawołanie… Straszne!

Temat akceptacji siebie i drogę, jaką trzeba przejść do zostania swoim własnym przyjacielem opisałam tutaj ⇒ KLIK 

Wiecie doskonale o czym piszę, nie można przechodzić obok tego problemu obojętnie! 
W miarę możliwości spróbujcie pomóc takim ludziom, poświęćcie chwilę czasu na rozmowę, na wyjaśnienie, na wsparcie. Ludzie z niską samooceną tego potrzebują! Pomocnej dłoni, słowa otuchy a przede wszystkim uwagi drugiego człowieka.
Proszę Was o to z całego serducha!

Po prostu kochaj

Jest moment, w którym człowiek staje się ideałem. Tak, teraz trochę zaprzeczam sama sobie, swoim wcześniejszym słowom.
Ideał, to człowiek, którego darzysz miłością, widząc jego słabości, wady, obsesje, fobie, lęki, dziwactwa…
Właśnie to wszystko składa się na człowieka idealnego.
Nieperfekcyjny, ale obdarzony miłością.
Kochaj i bądź kochany, to dopiero w życiu jest bogactwo i prawdziwa wartość!

Prawdziwa miłość wszystko zmienia.
Blizna, która pozornie szpeci, jest znakiem trudnej przeszłości i siły, którą człowiek posiada, bo potrafi z nią żyć.
Spuchnięte oczy, które pozornie szpecą, są znakiem wylanych łez, czyli wrażliwości, jaką posiada człowiek.
Krzywe nogi, niesymetryczna twarz, znamiona, różne kształty i krągłości (…) są znakiem wyjątkowości każdego z nas.
Wszystko to, każda ta cecha tworzy Ciebie – jednego i niepowtarzalnego.
Może czas na zmianę sposobu patrzenia na siebie? 🙂

***

Kobieto, jeśli jakiś mężczyzna widzi w tobie swojego najpiękniejszego anioła (pomimo braku aureoli), kochaj go!
Kochaj, zatrzymaj przy sercu i bądź za niego Bogu wdzięczna ♥

Mężczyzno, jeśli jakaś kobieta widzi w Tobie swojego wyjątkowego rycerza (pomimo braku zbroi), kochaj ją!
Kochaj, zatrzymaj przy sercu i bądź za nią Bogu wdzięczny ♥

Jeśli masz wokół ludzi, którzy Cię akceptują takiego, jakim jesteś, kochaj ich!
Kochaj, zatrzymaj przy sercu i dziękuję Bogu za wspaniałych życiowych towarzyszy ♥

Zawsze sprawdzaj, czy pod pięknym opakowaniem, jest też dobre nadzienie. 

Marcelina

Marcelina Grysztar