in List do

LIST DO PRZYSZŁOŚCI

at
list-do-przyszlosci

Nieznajoma!

Zastanawiam się, czy zdajesz sobie sprawę z tego, jak duży postrach siejesz wśród ludzi?
Czy wiesz, jak wielką tajemnicą, przerażeniem, a zarazem nadzieją jesteś?
O nieznajoma, jak wielu chciałoby Cię poznać, rozgryźć, rozszyfrować…
Z drugiej strony Twoja zagadkowość budzi moje największe podekscytowanie, apetyt na życie i chęć do działania.
Proszę powiedz, dlaczego jesteś tak niesprawiedliwa?
Jednym dajesz, innym zabierasz,
Jednych cieszysz, innych smucisz,
Jednych unosisz, innych poniżasz,
Jednych oszczędzasz, innych zabijasz.
Proszę powiedz, jaką rolę grasz w tym filmie?
Czy po diabła stronie stoisz, czy to z Aniołem taniec tworzysz?
Ani wróżki, ani Sherlock, ani nawet Biblii strony, nie odkryją nam do końca prawdziwej twarzy Twojej.
Tysiąc masek, milion scenariuszy, miliard zdarzeń i jedna duża niewiadoma.
Tak dużo pytań, a tak mało odpowiedzi.
Ileż to Bóg nasłucha się ludzkich modlitw, byś dobra dla nas była.
Proszę, nie krzywdź.
Przynieś szczęście bądź łaskawa i daj korzyść.
Twoja siostra teraźniejszość szepczę mi na ucho, żeś cwaniara.
Lubisz zwodzić, kierować wzrok na siebie, tylko życie na Twoich zasadach to wędrówka na nerwowych falach.
Co mi da wypytywanie, skoro odpowiedź przyniesie czas i efekty, jakie przyniesie moje działanie.
W rękach trzymam ster, w głowie mojej marzenia, w sercu gości wiara, a u Boga nadzieja.
Dostrzegam swoje Tu i Teraz, mój czas, który Ciebie kształtuje nieraz.
Może drżą ludziom ręce na samą myśl o Tobie,
być może niektórzy niewiele ciekawego widzą w Tobie,
pewnie niejeden chciałby mieć już pewność, co z Tobą.
Zaskakujesz jak twórcy seriali, którzy przewrotnie ulubione postacie uśmiercać potrafią,
czasem jednak happy en’dem, kończą najbardziej emocjonujące epizody.
Zacznę żyć, baczniej obserwując to, co dzieje się wokół mnie teraz.
Ofiaruję swoje życie teraźniejszości, byś nie pochłonęła całkiem moich marzeń, celów i tego stanu, kiedy jest mi dobrze.
Nie będę człowiekiem jutra, pokocham dziś, ono przecież daje tak wiele możliwości.
Nie obraź się, ale nie chcę, żeby nadmierna uwaga poświęcona Tobie mnie zgubiła.
Ufam, że mnie nie zawiedziesz, bezgranicznie wierzę, że spełnienie przyniesiesz.
Wszystko, czym mnie obdarzysz, nie będzie przypadkiem, zwyczajnie w niego nie wierzę.
Zarówno życiowe lekcje, jak i błogosławieństwa będą miały swój cel.
Każdy człowiek, którego spotkam, wniesie coś nowego, innego do mojego życia.
Muszę już kończyć.
Życie mnie woła, świat potrzebuje mojej osoby!
Bez względu na to, jaka będziesz, mam misję do wykonania.
Wiem, że po części będziesz konsekwencją moich działań teraz, dlatego postaram się wyreżyserować swoje życie, jak najpiękniej.
Z nutką improwizacji, spontaniczności i szaleństwa będę budować gmach ze wszystkich zdarzeń, przeżyć i wspomnień.
Nigdy nie stanę z Tobą twarzą w twarz, zawsze będziesz o krok dalej.
Ja będę podążać swoją drogą, szukając drogowskazów.
Każdego dnia, stając się lepszą wersją siebie.
Ośmielę się jeszcze poprosić, żebyś zadbała o moją rodzinę, przyjaciół i wszystkie bliskie mi osoby.
Daj im spokój ducha i zadowolenie z życia, gwarantuję, że na to zasługują.

Lekko niepewna
M.

Marcelina Grysztar