in Ludzie

WDZIĘCZNOŚĆ

at
wdziecznosc

Zastanawiałeś się kiedyś nad tym, czy jesteś zadowolony ze swojego życia?
Z tego, co posiadasz? Z tego, kim jesteś i gdzie jesteś?

Tego typu refleksje często krążą po naszych głowach. Analizujemy swoje życie, niestety najczęściej szczególną uwagę przykuwamy naszym brakom czy niedoskonałościom. Zazwyczaj kończy się to poczuciem rozczarowania, przygnębienia.
Dochodzimy do wniosku, że nasze życie nie jest takie, jakie chcielibyśmy, żeby było.
Niby jest ok, zasadniczo żyję mi się dobrze, jestem człowiekiem szczęśliwym, ale

***

 

Dlaczego nie potrafimy docenić tego, co mamy? 
Dlaczego nie potrafimy być wdzięczni?

Gonitwa

Nasze życie zaczęło przypominać ciągłą gonitwę. Pieniądze, dobra materialne, sukcesy, awanse, kolejne szczyty…
Nieustannie chcemy więcej, bardziej, szybciej. Nie jest to złe, kiedy potrafimy znaleźć złoty środek, kiedy oprócz tego w naszym życiu liczy się coś jeszcze. Rozwój, nowe doświadczenia, marzenia, cele są bardzo istotne, abyśmy czuli spełnienie, niestety często kierujemy wzrok tylko na to, co tymczasowe, niedoskonałe, przemijające.
Zapominamy w tym wszystkim, żeby zatrzymać się, chociaż na chwilę. Zaczynamy być ślepi na drugiego człowieka, który może potrzebować naszej pomocy. W wielu przypadkach potrzeba naprawdę niewiele, jeden uśmiech, zwykła uprzejmość, pomocna dłoń czy obecność.
Nie mamy czasu. Wpadliśmy w nałóg wiecznego czekania, w uzależnienie od myślenia, że mamy czekać. Odliczamy, wypatrujemy lepszego, prawdziwego życia, kiedy ono dzieje się właśnie teraz.
Obudźmy się!
Zacznijmy dostrzegać piękno chwili obecnej. Doceńmy to, co mamy, to, co zdołaliśmy już osiągnąć 🙂
Bóg obdarowuje nas wieloma darami, których często nie dostrzegamy. On czeka na naszą wdzięczność.
Nie pozwólmy, żeby współczesne życie, które każe nam być wiecznymi zdobywcami, zamknęło nam oczy na to, co najważniejsze: na Boga, na relacje z innymi, na dobro czy wiarę…

Brak akceptacji

Wciąż spotykam ludzi, którzy są niezadowoleni ze swojego wyglądu czy charakteru. Ich życie usłane jest kompleksami. Ciągła chęć bycia kimś innym powoli ich zabija. Chcą być chudsi, mieć inny kolor włosów, inne kości policzkowe, inną skórę…
Nic nigdy nie jest dość dobre. Wiedzą, że zdjęcia, które widzą dookoła np. na Instagramie, są retuszowane, wiedzą, że ludzie zazwyczaj pokazują, tylko to, co chcą pokazać, że kreują swój „idealny” wizerunek, nie piszą o problemach, a ich życie to pozorna, wieczna sielanka. Pomimo to nadal nie chcą być sobą, wciąż odczuwają niechęć do siebie, swojego ciała, swojego odbicia w lustrze.
Wszystko może wydawać się proste, tylko być szczęśliwym i wdzięcznym, za to, kim się jest. Jednak do pełnej akceptacji, potrzeba nieco więcej naszego wysiłku i trudu.
Nic się nie zmieni, dopóki nie zrozumiemy, że jesteśmy cudownie stworzeni przez samego Boga. Dopiero świadomość, że jesteśmy stworzeni po coś, że mamy tu na świecie swoją rolę, misję do wykonania będzie w stanie dać nam poczucie bycia potrzebnym i ważnym. Musimy wiedzieć, że czynimy swoją obecnością świat piękniejszym. Musimy uwierzyć w swój ogromny potencjał i bezgraniczną miłość Boga do nas, który kocha nas takimi, jakimi jesteśmy.
Każda nasza wada, niedoskonałość czyni nas wyjątkowymi i niepowtarzalnymi. Każde ludzie życie jest inną bajką, pisaną ręką samego Boga, dopiero kiedy to do nas dotrze, przestaniemy zazdrościć, porównywać się z innymi i odbierać od świata błędne sygnały, które w naszym odczuciu mają wytykać nasze braki.
W jednym z filmów z kanału Pustynia serc padają takie słowa: porównywanie się z innymi to trochę jakby mówienie Bogu: Nie dziękuję, znajdę sobie coś innego, lepszego niż to, czym mnie obdarowałeś.
Smutne prawda? Przecież to właśnie Bóg wie, co dla nas najlepsze.
Czas uwierzyć, że to wszystko to doskonały, Boży plan, że jesteśmy tu, gdzie powinniśmy być, że codziennie mamy to, czego naprawdę potrzebujemy.

Poszukiwanie innego

Nie potrafimy być szczęśliwi z powodu tego, co mamy. Ciągłe wypatrywanie czy nie nadejdzie coś lepszego, bardziej ekscytującego nie przyniesie nic dobrego.
Patrzenie innym ludziom przez ramię i zadawanie sobie pytań:
Dlaczego ja tego nie mam? Dlaczego moje życie takie nie jest?
Bywamy totalnie pogubieni. Nie wiemy tak naprawdę, czego szukamy, więc jak mamy to znaleźć?
Musimy odnaleźć swoje powołanie, swoją pasję. Musimy odkryć drogę, którą powinniśmy podążać. Zrozumienie swoich potrzeb jest kluczem do szczęścia. Niech drogowskazem będzie Bóg, bez którego nie jesteśmy w stanie sobie poradzić.
Jeśli nie chcemy czuć tego braku, który wciąż próbujemy zapełnić byle czym, musimy bezustannie się modlić, bacznie obserwować i żyć, prawdziwie i na pełnej petardzie ♥

Narzekasz? Przystopuj

Okropnie często narzekamy. Na wszystko. Nie pasuje nam pogoda za oknem, denerwują nas wymagający nauczyciele, w pracy szef jest beznadziejny, a kawa rano była strasznie gorzka.
Zauważyłeś?
Tak z ręką na sercu: ile razy w ciągu dnia marudzisz? Jak często coś Ci nie pasuje?
Niestety sama też często się na tym łapię i za każdym razem jestem z tego powodu zła na siebie.
Narzekanie to ludzka rzecz, czasami każdy musi, to nieraz potrafi przynieść upragnioną ulgę, jednak każdy kij ma dwa końce.
Trzeba znaleźć w tym umiar 🙂
Załóżmy, że każdego dnia będziemy pozwalali sobie na 5 minut narzekania, wtedy można dać upust swoim emocjom. Jednak później trzeba natychmiastowo wziąć się w garść i maksymalnie podkręcić pozytywne myślenie ♥
W końcu kto chce przebywać z ciągle narzekającymi?
Wygadanie się może zamienić się w ciągłe przeżywanie na nowo negatywnych emocji, a te mogą doprowadzić np. do zgorzknienia.
Dlatego jaki jest sens bycia marudą?
Więcej luzu!
Nie bez powodu wolimy rozmawiać i przebywać z zadowolonymi i uśmiechniętymi ludźmi 🙂

Zawsze dziękuj!

Życie nie jest zawsze kolorowe. Przeżywamy swoje problemy, małe i większe tragedie, ale nie możemy pozwolić sobie, aby ciężkie chwile nas zdominowały!
Od teraz pora włączyć w życie misję: WDZIĘCZNOŚĆ ♥
Dziękując, nawet trudniejsze okresy w życiu staną się lżejsze do przejścia.

Czy masz jakieś powody do wdzięczności?
Czy nie zapominasz o wartości tego, co otrzymałaś/eś?

Dziękuj za każdą małą radość, która spotyka Cię w życiu,
Dziękuj za każdy uśmiech, którym witają Cię Twoi przyjaciele,
Dziękuj za kochającą rodzinę,
Dziękuj za poczucie bezpieczeństwa,
Dziękuj za zdrowe serce i za to, że możesz chodzić,
Dziękuj, że masz dostęp do czystej i bieżącej wody,
Dziękuj, że masz dach nad głową,
Dziękuj, że możesz teraz czytać ten tekst, bo rozumiesz sens liter, wyrazów i zdań,
Dziękuj, że możesz zdobywać wykształcenie,
Dziękuj, że przeżywasz już kolejną, piękną porę roku w swoim życiu,
Dziękuj, że możesz widzieć, słyszeć, czuć,
Dziękuj, że nie głodujesz,
Dziękuj nawet za cierpienie i upadki, które pozwalają Ci nauczyć się czegoś nowego, które kształtują Twój charakter i które nieraz w przyszłości mają pozytywny skutek…

Dziękuj Mu, Bogu, który jest sprawcą tego wszystkiego!
Gdy nie mamy wiary, to owszem, myślimy, że wszystko jest naszą zasługą, ale to nieprawda. Ja wierzę i czuję, Jego ogromną moc i ciągłą obecność w naszym życiu.

Zobaczysz, jak dużo dobrego wniesie do Twojego życia postawa wdzięczności. Obiecuję, że odkryjesz nieznane Ci dotąd barwy Twojej pozornie szarej rzeczywistości, Twoja codzienność nabierze zupełnie innego smaku, Twoje relacje z innymi, jak i z samym sobą ulegną poprawie, otworzysz oczy i zaczniesz dostrzegać piękno tam, gdzie być może teraz stwierdzisz jego brak.

Zyskasz nowe spojrzenie, spotykając ludzi, którzy się nie zamartwiają, tylko są bezustannie wdzięczni za to, co mają, kim są i gdzie są. Wybierz taki sposób życia ♥
Chcemy, żeby dobrze żyło nam się na tym świecie, wymagamy od innych, ale przede wszystkim musimy zacząć od pracy nad samym sobą.
Zmieniając siebie, zmieniamy świat -> Byle na lepsze!

Od teraz proszę Cię, abyś nie zapomniał o wdzięczności.
Po przeczytaniu tego tekstu podziękuj wszystkim tym, którzy na to zasługują. Doceniaj dobro, jakie dostajesz od innych i podaj je dalej 🙂
Znajdź, chociaż chwilę w tygodniu, kiedy w myślach podziękujesz Bogu, tak zwyczajnie, po prostu.
Drobnostka prawda?
A to właśnie takie małe cegiełki dobra budują nasze szczęśliwe życie. To właśnie takie małe rzeczy, mają duży wpływ na to, jak postrzegamy ten świat i jacy jesteśmy.
Proste słowo, 8 liter a tak wielka siła! 😀

Dziękuję Tobie za poświęcony czas dla mojego wpisu, doceniam to.
Dziękuję również pewnemu chłopakowi, którego historia zainspirowała mnie do napisania tego tekstu. Człowiek mimo poważnej choroby i wielu przeciwności ciągle jest uśmiechnięty. Rodzina i lekarze, twierdzą, że to właśnie On jest tym pozytywnym promykiem wokół przykrych okoliczności i że to On daje im siłę, do dalszej walki o jego uzdrowienie.
A on sam? Mówi, że ma marzenia, że chce je spełnić. Pragnie też zdrowia i bezgranicznie wierzy, że mu się to uda.
Już zza oceanu pojawia się nadzieja, pewien lek, który może wiele zmienić.
Ja bardzo mocno trzymam kciuki za tego gościa, od takich ludzi można się wiele nauczyć ♥

„W każdym położeniu dziękujcie” ( 1 Tes 5, 18)

 

Marcelina Grysztar