in Wyzwania&Organizacja

NO TO ZACZYNAMY! Cele na 2017

at
no-to-zaczynamy-cele-na-2017
 NOWY ROK –> NOWY POCZĄTEK

Wraz z nowym rokiem w naszych głowach zaczynamy układać nowe cele, postanowienia… a przynajmniej większość z nas to robi 🙂
Są też przeciwnicy postanowień, ludzie twierdzący, że i tak nic się nie spełni. Owszem mają rację, z takim podejściem nic się nie zmieni!

Oprócz gadania trzeba działać, przykro mi nie znam alternatywy. Samo się nie zrobi. Jeśli nie chcę Ci się spełniać swoich postanowień, widocznie nie jest to nic, o czym naprawdę, głęboko marzysz. Zapytaj sam siebie: Czego tak naprawdę chcesz?

Ja czuję, że ten rok będzie nasz!
Zawsze nastawiam się pozytywnie, to ułatwia pracę i dodaje codziennym, szarym obowiązkom życia. Skoro mowa o codzienności…
Właśnie tam potrzebne są zamiany!
W naszych nawykach, przyzwyczajeniach, ogółem zmiany w zwykłych, prostych, codziennych czynnościach 🙂

Zmiana to nie nagła rewolucja, która potrwa dwa góra trzy dni. To powolny proces, spokojne działanie, robienie kroku do przodu każdego kolejnego dnia. Domyślam się, że u większości tak to właśnie wygląda: Zmotywowani biegamy po domu z masą pomysłów i potężną dawką energii do działania, po czym wszystko się ulatnia po paru dniach. Znam to.
Z roku na rok powoli odpuszczasz postanowienia, widząc w głowie tradycyjny scenariusz.

STOP!

Myślisz, że nie ma siły, która sprawi, że Twoje barwne marzenia wreszcie wcielisz w życie?
Uwaga, uwaga… Obiecuję Ci, że 2017 będzie zupełnie inaczej 🙂

Jednak musisz dać mi i sobie szansę. To niepstryknięcie palcem, ale ciężka praca. Jako odwiecznego lenia też przeraża mnie to słowo, na szczęście na własnej skórze poznałam, że naprawdę warto ogarnąć cztery litery i za wszelką cenę robić swoje!

Hej! Nie wymyślam na siłę!
Czy już wypisałeś na czterech kartkach a4 tysiące bezsensownych celów, które przyszły Ci do głowy hmm TERAZ?
Wyrzuć to!
Wypisując 30 postanowień, z góry stawiasz siebie na przegranej pozycji. Zazwyczaj w takich sytuacjach nie udaję nam się spełnić żadnego z nich, patrzmy na to realnym okiem. Ustal sobie 3/5 postanowień to zwiększa szansę, że uda Ci się je zrealizować.

Schudnę w miesiąc 50 kg!
Proszę, nie wymyślaj cudów. Twoje postanowienia nie mogą być niemożliwe do spełnienia. Lubimy sobie tak czasem zapędzić w naszej wyobraźni 😛
Schodzimy na Ziemię!
Takie planowanie przecież do niczego nie prowadzi… poprawka do płaczu pod koniec roku, że znów się nie udało.

Tego chcę… naprawdę chcę!
Twoje postanowienie musi być czymś, czego w serduchu mocno pragniesz! Przede wszystkim ma być ono TWOJE, nie koleżanki z pracy.
Myślenie: „Koleżanki się odchudzają, a to ja też, w sumie akurat czas postanowień noworocznych”. Pewnie nawet nie masz z czego się odchudzać, ale to takie popularne i coś wypadałoby dopisać do tej magicznej listy celów do spełnienia. Nie wymyślaj nic w 5 minut, nie podążaj za wszystkimi, wypisując te oklepane, postanowienia. To TY musisz czuć swój cel, TY musisz tego chcieć, TY masz mieć satysfakcję ze swoich osiągnięć.

Nie rzucam wszystkiego po pierwszym upadku!
Pierwsze potknięcie, nieudana próba, a ty już się podajesz? Ejże! To nie w Twoim stylu. Spokojnie. Zawsze kolorowo nie będzie, napotkasz masę przeszkód i spadków motywacji. Nie daj się!
Sam fakt, że podejmujesz próbę, że idziesz znów na ten trening, chociaż tydzień nie widziałeś na oczy siłowni, dobrze o Tobie świadczy. Nadal walczysz, nadal gdzieś w głowie krąży Twój cel.

Nie uda się dziś?
Spróbuj jutro!

Zawalisz tydzień?
Po weekendzie jest przecież następny!

Nie uda się w styczniu?
Podbij Luty!

Ważne, żebyś cały czas był w grze. Twoje życie, korzystaj za niego na maksa!
Rób swoje nadal, nawet jak nie wszystko będzie szło po Twojej myśli.

MOJE CELE NA 2017 Nie specjalnie lubię krzyczeć o nich na cały świat, ale jak powiem, oficjalnie zmotywuję się podwójnie 🙂

Rozwinąć Oczami Nastolatki.
Rozwinięcie tego postanowienia zostawię dla Siebie, nie będę Was zanudzać kolejnym wypracowaniem 😛
Sporo zmian i pracy przede mną!

Rozkochać w sobie treningi na nowo.
Ale fajnie brzmi! Pragnę wrócić do dawnej systematyczności w ćwiczeniach, trzymajcie kciuki!

Nauczyć się organizować sobie czas.
Jestem chyba najgorzej zorganizowanym człowiekiem na ziemi, jednym słowem – porażka. Dlatego biorę się za siebie! Wszystko jest u mnie totalnym chaosem, wszystko zostawiam na ostatnią chwilę, mam tak dużo czasu, że nie mam go wcale, na nic :/
Możliwe, że o organizacji osobny wpis. Nie ukrywam jeden z najcięższych punktów w moich postanowieniach.

Zakończyć gimnazjum na jakimś poziomie.
Pilnym uczniem nie jestem i nie byłam 😛
Olewam trochę szkołę, co odbija się na ocenach. Dlatego tak bardzo zależy mi na lepszej organizacji, żeby znaleźć czas na wszystko. To będzie ciężkie, ale ze spokojną głową działam!

Mniej się przejmować i odważyć… tak odważyć!
Chcę trochę więcej luzu w tym moim nastoletnim życiu. Pomimo natłoku spraw chcę zachować spokój. Ciężki rok przede mną, ale dam radę!
Chcę się też odważyć, odważyć, podejmować nowe zadania, projekty, współpracę. Chcę wciąż pokonywać te bariery lęku, strachu i niepewności.

A Ty Drogi czytelniku?
Jakie są Twoje postanowienia?
Śmiało podziel się, a zadbam o Twoją motywacje!

Klikaj „lubię to” na moim Fanpage: Oczami nastolatki KLIK

Gwarantuję potężną dawkę wsparcia, motywacji, inspiracji i uśmiechu. Zresztą razem raźniej 🙂

A teraz głęboki wdech i … ZACZYNAMY!

Jestem z Tobą!
Marcelina

Marcelina Grysztar